Związek Zawodowy
Dziennikarzy i Pracowników
Programu III Polskiego Radia
List otwarty do Pana Michała Karnowskiego
Warszawa, 19.02.2010
Szanowny Panie,
W liście otwartym z dn. 15.02.2010 odnosi się Pan do fragmentu naszego Oświadczenia z dn. 12.02.2010, w którym protestujemy przeciwko decyzji zatrudnienia Pana na antenie Trójki m.in. w charakterze autora przeglądu prasy. Ów fragment naszego pisma brzmi:
“W dodatku Michał Karnowski jest komentatorem w dzienniku “Polska.The Times”, stwarza mu Pan zatem idealne warunki do uprawiania na naszej antenie kryptoreklamy. Ten poważny zarzut opieramy na fakcie, że kiedy Michał Karnowski pojawiał się na naszej antenie za dyrekcji Krzysztofa Skowrońskiego (a pracował wówczas na stanowiskach kierowniczych w “Dzienniku”), potrafił wielokrotnie podczas jednego wejścia antenowego powoływać się na zamieszczane tam publikacje, także swojego autorstwa.”
Komentuje go Pan w następujący sposób:
“Stwierdzam, po konsultacji z adwokatem, że powyższy fragment narusza moje dobra osobiste i naraża na szwank zaufanie publiczne niezbędne do wykonywania zawodu dziennikarza. Sugerowany zarzut (a jak wynika z powyższych jego powieleń wyraźnie zrozumiany przez media jako zarzut uprawiania w przeszłości kryptoreklamy) nie znajduje potwierdzenia w faktach. Prowadząc, w czasach kierowania Trójką przez dyrektora Krzysztofa Skowrońskiego poranne rozmowy powoływałem się na “Dziennik”, w którym wówczas pracowałem, w stopniu proporcjonalnym do cytowania pozostałych tytułów. Można to sprawdzić w archiwum rozmów “Salonu Politycznego Trójki”. Co więcej, zostałem na to, podejmując współpracę z Polskim Radiem, uczulony przez dyrektora Skorwońskiego i zasady tej przestrzegałem. Nigdy też w czasie mojej współpracy ze stacją w tym okresie nie pojawiła sie jakakolwiek uwaga czy sugestia na ten temat.
Jeśli raz czy dwa zdarzyło się powołanie na tekst mojego autorstwa, to mogło to dotyczyć tylko wywiadu przeprowadzonego dla “Dziennika”, było więc powołaniem się na wypowiedź polityka czy innego rozmówcy a nie na mój komentarz czy analizę. To również można sprawdzić w archiwum.
Biorąc powyższe pod uwagę domagam się od Państwa (Związku Zawodowego Dziennikarzy i Pracowników Programu III Polskiego Radia S.A.) rozesłania w ciągu tygodnia od daty otrzymania niniejszego pisma (15 lutego 2010 roku) odpowiednich przeprosin do wszystkich adresatów Państwa pisma z dnia 12 lutego 2010 roku”. (podkreślenia nasze – W.D., J.S.)
W związku z powyższym stwierdzamy:
1. Nie było naszą intencją zarzucanie Panu kryptoreklamy. Wydaje nam się, że pod tym względem nasze słowa były jasne: ponieważ prowadząc w przeszłości wywiady z politykami na antenie Trójki cytował Pan ponad miarę “Dziennik”, którego był Pan wówczas dziennikarzem, powierzenie Panu obecnie przeglądu prasy (!) może doprowadzić do aktów kryptoreklamy. Nie twierdzimy, że kryptoreklamy już się Pan dopuszczał. Jeśli ktoś, jak Pan twierdzi, zrozumiał ten fragment opacznie, chętnie niniejszym wyjaśniamy, że inna niż wyżej przedstawiona interpretacja naszych słów jest nadużyciem, niezgodnym z naszymi intencjami.
2. Jednocześnie, ponieważ zarzuca nam Pan także, że rozmijamy się z faktami, twierdząc, że ponad miarę cytował Pan “Dziennik” (co, powtórzmy, nie jest równoznaczne z zarzutem kryptoreklamy, którego nie postawiliśmy), pragniemy owe fakty przedstawić.
a) OGÓŁEM: w okresie od 14.12.2006 do 28.02.2009 (wcześniejsze audycje nie zostały spisane, w razie potrzeby można je odsłuchać) cytował Pan najczęściej:
“Dziennik” 166 razy (33% wszystkich przywołań, obejmujących w sumie 13 tytułów)
“Gazetę Wyborczą” 111 razy
“Rzeczpospolitą” 92 razy
“Fakt” 41 razy
Inne tytuły wyraźnie mniej.
Zwracamy uwagę, że choć “Dziennik” oczywiście był i pozostaje gazetą opiniotwórczą, średnie nakłady trzech pierwszych tytułów wynosił: “Dziennika” 246 tys., “Gazety Wyborczej” 553 tys., “Rzeczpospolitej” 209 tys. egz. Zarówno te dane, jak wskaźnik cytowalności z omawianego okresu (któremu przewodziła wówczas “Rzeczpospolita” z dziesięcioprocentową przewagą nad “Dziennikiem”) nie uzasadniają aż takiej przewagi “Dziennika” nad pozostałymi tytułami.
b) W SZCZEGÓLNOŚCI: kilkakrotnie na “Dziennik” powoływał się Pan np. w audycjach emitowanych w dniach:
30.08.2007
30.05.2007
22.08.2007
19.02.2008
Warto zaznaczyć, że w pierwszym wymienionym przykładzie wymienia Pan tytuł “Dziennik” aż trzykrotnie, a innej gazety tego dnia Pan nie zacytował. Po przeanalizowaniu rozmów sprawdziliśmy też, że w zanalizowanym okresie nie zdarzyła się rozmowa, w której trzykrotnie wymieniałby Pan jeden konkurencyjny wobec “Dziennika” tytuł i żadnego innego poza nim.
c) Wśród tekstów Michała Karnowskiego w “Dzienniku”, cytowanych przez Pana na antenie Trójki, rzeczywiście przeważają wywiady, ale bywały i inne, jak można się przekonać, sprawdzając zapis audycji z dn. 2.01.2009 (rozmowa z Ryszardem Czarneckim, gdzie posługuje się Pan swoją analizą z “Dziennika”, na co nawet rozmówca zwraca głośno uwagę).
3. Skoro już mówimy o niemijaniu się z faktami, ośmielamy się zwrócić uwagę, że 15.02.2010 powiedział Pan publicznie (cytujemy za press.pl): “Ja przyjąłem z pokorą, gdy Magdalena Jethon wyrzuciła mnie ze stacji. To są prawa tego rynku i ja jestem z nimi pogodzony. Dziennikarze Trójki najwidoczniej nie i w ten przykry dla mnie sposób ratują swoje miejsca pracy”. Tymczasem łatwo sprawdzić, że ogłosił Pan swoje odejście z Trójki zanim Magda Jethon objęła swoje obowiązki, zaskakując ją, o czym – poza naszą pamięcią – świadczy rozmowa Jacka Żakowskiego z Magdą Jethon na antenie TOK FM w dniu 27.02.2009 (dostępna, jak wszystkie przytaczane przez nas dane, w internecie). Mamy wrażenie, że w tym stanie rzeczy należałoby chyba ogłosić sprostowanie?
Panie redaktorze, żałujemy, że doszło między nami do zatargu. Nie bez powodu kończyliśmy nasze pismo z dn. 12.02. słowami: “nasz protest nie jest skierowany osobiście przeciwko Michałowi Karnowskiemu. Doceniamy jego pracę jako komentatora prasowego o wyrazistych poglądach politycznych. Jako taki, jest on oczywiście mile widziany jako gość naszych programów”. Przyznajemy oczywiście, że miał pan prawo przyjąć ofertę pracy, jaką złożył panu dyrektor Sobala – tak jak my mamy prawo domagać się od naszego dyrektora zmiany tej decyzji. Proszę nie traktować tej sprawy osobiście. Zapewniamy, że nasza reakcja byłaby taka sama, gdyby w Pana miejscu był jakikolwiek inny, nie zatrudniony w Trójce komentator, opowiadający się równie jednoznacznie, jak Pan, po jednej (którejkolwiek) stronie toczącego się dziś w Polsce konfliktu ideowego.
Z wyrazami szacunku, w imieniu Związku Zawodowego Dziennikarzy i Pracowników Programu III Polskiego Radia -
Wojciech Dorosz (-)
Jerzy Sosnowski (-)
Zgodnie z życzeniem p. Michała Karnowskiego
list niniejszy przeznaczony jest do wiadomości:
1. Dyrektor Jacek Sobala
2. Zarząd Polskiego Radia
3. Rada Nadzorcza Polskiego Radia
4. Właściciel spółki Polskie Radio SA, Minister Skarbu Aleksander Grad
5. Michał Karnowski
6. Opinia publiczna (za pośrednictwem mediów)